piątek, lutego 10, 2017

Włoska przygoda

Autor: Anorexic.Candy o piątek, lutego 10, 2017
Dawno nie było u mnie nowego języka! Przyznam szczerze, nie miałam do tego głowy. Ale z racji tego, że biorę się w garść, musiałam powrócić do mojego ulubionego hobby i jeszcze bardziej sobie dowalić. A co!

Ostatnio nowy język dokładałam sobie w 2015 roku. Był to niderlandzki. Wcześniej jakoś nie kręcił mnie ten język, ale z racji wyjazdu do Amsterdamu postanowiłam nauczyć się podstaw. Na miejscu co prawda mogłam bez problemu dogadać się po angielsku, ale mam takie zboczenie, że jeśli jadę do jakiegoś kraju to po prostu muszę nauczyć się chociaż kilku słów w jego języku urzędowym. A w Amsterdamie... No cóż. Nie wiem czy to po prostu magia tego miejsca, czy też nawdychałam się tego i owego... W języku się zakochałam.

W tym roku szykują się wakacje we Włoszech. Jest to kolejny etap w realizacji mojego marzenia o zdobyciu wszystkich stolic Europy. Stąd też nowym językiem w mojej kolekcji będzie włoski. Standardowo nie zakładam, że od razu będę dążyć do biegłości. Na razie nie planuję nic więcej niż poziom A2, po co narzucać sobie dziwną presję, do pracy mi się nie przyda na razie, a zawsze jest ryzyko, że mi nie podejdzie. Najważniejsze, bym mogła się dogadać w podstawowych sytuacjach, więcej mi do szczęścia nie jest potrzebne.

Oczywiście stawiam na samodzielną naukę. Jestem może dziwna, aspołeczna i te sprawy, ale jakoś nie mogę zdzierżyć kursów językowych. Wystarczy, że będę się męczyć dla certyfikatu z ruskiego. Jeśli chodzi o materiały, z jakich zamierzam korzystać, tym razem postanowiłam zrobić coś inaczej i nie przytargałam z księgarni tony książek do nauki włoskiego. Postawiłam na kurs online na stronie www.supermemo.com . Dokładniej mówiąc, będzie to pozycja "Włoski. Non c'e problema". Samouczki z tej serii są mi bardzo dobrze znane, korzystałam z wersji do rosyjskiego i francuskiego, miałam także możliwość przyjrzenia się samouczkowi do niemieckiego i angielskiego. Uważam je za jedne z lepszych pozycji na rynku, zwłaszcza, że nie kosztują majątku, a zawierają wszystko, co dla mnie istotne: czytanki, gramatykę i ćwiczenia.

Aplikacja Supermemo.com

Dlaczego online? Przyznam szczerze, nie miałam zbyt wiele czasu na rozejrzenie się i wymacanie książek do nauki włoskiego. Postanowiłam postawić na znaną mi serię, ale w najbliższej małej księgarni do włoskiego nie mieli nic. Został internet. Wielkim plusem jest dla mnie aplikacja na urządzenia mobilne, dzięki czemu nie muszę targać ze sobą podręcznika (a wierzcie mi, moja torba ostatnio jest bardzo ciężka) i mogę mieć cały czas dostęp do kursu - zarówno online, jak i offline. Pełna recenzja na pewno niedługo się tu pojawi, obecnie jestem na etapie zaprzyjaźniania się z aplikacją  :-)

Plan póki co jest taki: jak tylko mam możliwość, odpalam aplikację i trzaskam kurs. Postaram się wygospodarować codziennie chociaż kilka minut na powtórki, ale nie narzucam sobie presji, że mam spędzić nad włoskim tyle i tyle czasu, bo jak nie to zjedzą mnie kosmici. O postępach z pewnością będę Was informować!

2 komentarze:

Alphera on 4 marca 2017 21:11 pisze...

Jakbyś potrzebowała kogoś do powtórek, to jestem chętna! ;)
Obserwuję! :P

nadziejka on 18 marca 2017 20:00 pisze...

Wydaje mi się, że dużym ułatwieniem będzie dla Ciebie znajomość francuskiego :) Trzymam kciuki!

Prześlij komentarz

 

Motivate me... Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos