wtorek, kwietnia 25, 2017

Jak zostać samoukiem i nie zwariować? Część 1: Przygotowania

Autor: Anorexic.Candy o wtorek, kwietnia 25, 2017
Samodzielna nauka języków obcych chyba nigdy nie była tak łatwa jak obecnie. W dobie Internetu, łatwego dostępu do książek i powstających jak grzyby po deszczu portali językowych nauka nawet najbardziej egzotycznego języka przestaje być czymś nieosiągalnym, wręcz przeciwnie - możliwości z dnia na dzień są coraz większe. Na samodzielne szlifowanie języków obcych decydują się już nie tylko pasjonaci czy osoby zabiegane, wizja nauki w ulubionych warunkach, w wybranym przez siebie czasie i miejscu, we własnym tempie itp. itd. przyciąga coraz więcej osób. Nie oszukujmy się - większość poddaje się dość szybko, a część nawet nie zaczyna, poddając się już na etapie planowania. Cykl "Jak zostać samoukiem i nie zwariować?" jest odpowiedzią na pytania, które często zadajecie mi drogą mailową. Opowiem Wam w nim o moich doświadczeniach z samodzielną nauką języków obcych, postaram się też udzielić kilku wskazówek, które być może Wam się przydadzą i być może uda mi się rozwiać niektóre Wasze wątpliwości. Pamiętajcie, że wszystko co piszę to moja subiektywna opinia, z którą nie musicie się wcale zgadzać czy też wprowadzać w życie, nie gwarantuję, że moje doświadczenia i rady sprawdzą się też w Waszym życiu, najważniejsze, żebyście znaleźli swój sposób na ugryzienie tego tematu, a jeśli komuś w tym pomogę - będzie mi bardzo miło ;-)


Podobnie, jak przed każdym ważnym wydarzeniem w życiu, przed rozpoczęciem samodzielnej nauki języka obcego niezbędne są przygotowania. Kluczową kwestią, bardzo często pomijaną przez początkujących, jest  odpowiedzenie sobie na dwa pytania: "Co?" oraz "Dlaczego?". Wbrew pozorom te banalne pytania przysparzają dużo problemów, a bez nich dalsze kroki mogą nie przynieść oczekiwanych rezultatów. Pozwólcie więc, że w tej części skupimy się na tych dwóch kwestiach.

Wybór języka, którego będziemy się uczyć

Bywa tak, że praca, szkoła, planowany wyjazd czy [tu wstawić dowolny powód] nie daje wyboru i narzuca język, którego musimy się uczyć. Być może się go kocha, być może nienawidzi - uczyć się trzeba i już! Są też osoby takie jak ja, które mają w kwestii języków wolną rękę i mogą wybrać sobie dowolny język obcy, jaki im się tylko zamarzy. W takiej sytuacji często pojawiają się wahania, bo przecież jest tyle ciekawych języków, które mogą się podobać i kusić, jak tu wybrać jeden? Największym błędem, jaki można moim zdaniem popełnić, jest ślepe naśladowanie innych i decydowanie się na popularny język tylko dlatego, że jest popularny. Taki owczy pęd nigdy nie kończy się dobrze, może prowadzić jedynie do frustracji i zniechęcić do dalszej nauki. Podobnie z rankingami języków, które "opłaca się znać" - jasne, TERAZ się opłaca, bo mało kto je zna. Ale jeśli za rok kilka tysięcy osób będzie mówić w tym "opłacalnym" języku to nie będzie on już taki opłacalny, prawda? Lepiej więc przy wybieraniu języka obcego odpuścić sobie tego typu kryteria, o wiele lepiej moim zdaniem jest skupić się na następujących kwestiach:
  1. przydatność języka: choć osobiście rzadko kieruję się tym kryterium to jednak zdaję sobie sprawę, że ma ono istotne znaczenie dla wielu osób. Warto odpowiedzieć sobie na pytania: jaki język byłby mi potrzebny w branży, którą chcę się zawodowo zajmować? Jaki język jest istotny w rejonie mojego zamieszkania? Jaki język mógłby mi pomóc w realizacji moich krótko- i długoterminowych planów i marzeń? Czy planuję odwiedzać kraj, w którym używa się tego języka? Jak mogę wykorzystywać dany język w moim życiu/hobby? 
  2. uczucia względem języka: to jest to, co Candy lubi najbardziej. Fakt, jestem językową maniaczką i wiele języków obcych potrafi wywołać u mnie palpitacje serca, ale mogę się założyć, że na pewno znajdziecie język, który spodoba się Wam bardziej niż inny, będzie się miło kojarzył itp. Naprawdę, jeśli nie istnieje żaden powód "odgórny", który wymusza na Was naukę takiego a innego języka - lepiej odpuścić sobie te języki, których się nie lubi, a szlifować te, do których podchodzi się pozytywnie. Będzie łatwiej ;-)
  3. dostęp do materiałów: samodzielna nauka wymaga więcej samozaparcia i poszukiwań niż nauka z nauczycielem. Im więcej materiałów dostępnych tym lepiej - weźcie pod uwagę, że większość dostępnych książek jest albo kiepskiej jakości merytorycznej, albo nadaje się wyłącznie do pracy z nauczycielem, bez naprawdę dobrych materiałów samodzielna nauka języka może po prostu nie wypalić. 
  4. własny styl życia: Nie oszukujmy się, przy samodzielnej nauce trzeba mierzyć siły na zamiary. Nie ma sensu brać na siebie na raz kilku języków obcych, gdy nie ma się za dużo wolnego czasu. Godzina dziennie kontaktu z językiem to moim zdaniem minimum, jakie trzeba poświęcić, wiadomo, pewne języki wymagają większego nakładu pracy, inne mniejszego. Każdy z Was zapewne zna swoje możliwości przyswajania wiedzy, wie, co jest jego mocną, a co słabą stroną - warto wziąć to pod uwagę przy wyborze języka. W końcu nie ma sensu się niepotrzebnie męczyć...
Ponieważ wiem, że słowo pisane trafia do mnie bardziej niż moje własne myśli, przy wyborze języka do nauki stosuję następujący sposób: biorę kolorowe kartki papieru (tyle kartek, ile języków biorę pod uwagę), na każdej piszę dużymi literami nazwę języka, a następnie wypisuję wszystko, co przychodzi mi do głowy, gdy o nim myślę, taka mini analiza SWOT, czyli wszelkiego rodzaju plusy i minusy, analiza wyżej opisanych kryteriów itp. Następnie wybieram ten język, który moim zdaniem wypadł najlepiej.



Ciekawostka z życia Candy
Języki, których się obecnie uczę, wybrałam przede wszystkim ze względu na:
język francuski: moich bliskich, jego brzmienie, miłość do Francji
język szwedzki: fakt, że za każdym razem jak go słyszę chce mi się śmiać ;-) Taki bardzo pozytywny jest!
język rosyjski: fascynację jeszcze z czasów dzieciństwa - Wilk i Zając i takie sprawy, chęć zmierzenia się z "obcym" alfabetem
język czeski: zobowiązania zawodowe (dobrowolnie bym go nie ruszyła!)
język włoski: planowaną podróż :-)
język niderlandzki: byłam w Holandii i tak mi się spodobał, że po prostu musiałam!


Motywacja do nauki

Skoro już wybraliście język - czas na motywację. Tak, rozumiem, przy wybieraniu języka kierowaliście się takimi czy innymi sprawami, w chwili obecnej wiecie dlaczego chcecie się go uczyć itp. Możecie więc twierdzić, że rozmyślanie nad motywacją nie jest Wam potrzebne, ale wierzcie mi - prędzej czy później nastąpi kryzys, a wtedy lista motywacyjna może okazać się niezbędna do wydostania się z dołka. A najlepszy moment na jej stworzenie jest właśnie teraz - zanim zaczniecie naukę, zanim zmierzycie się z pierwszymi przeszkodami! W chwili obecnej podchodzicie do nauki optymistycznie, być może widzicie mnóstwo opcji i szans dla siebie, szkoda więc to zmarnować! Aby lista była skuteczna proponuję sporządzić ją w formie pisemnej i trzymać w takim miejscu, żeby się nigdzie nie zapodziała i była zawsze pod ręką, by w chwilach "dołka motywacyjnego" szybko ją odnaleźć i przypomnieć sobie DLACZEGO to robicie, po co ten cały trud i wysiłek... Przy tworzeniu listy motywacyjnej warto skorzystać z wniosków, jakie nasunęły Wam się w trakcie wyboru tego języka, warto też popuścić wodze fantazji i wymyśleć różne dziwaczne sytuacje, w których język obcy może Wam się przydać. Nawet najbardziej absurdalne pomysły zasługują na umieszczenie na liście! Ja zawsze się staram, żeby moje listy były zabawne i mnie śmieszyły, dzięki temu piekę dwie pieczenie na jednym ogniu - z jednej strony się motywuję, z drugiej - poprawiam sobie humor.

Ciekawostka z życia Candy

Moja lista motywacyjna dla języka rosyjskiego zawiera m.in. taki punkt:
"Znając rosyjski bez problemu obejrzysz/przeczytasz i zrozumiesz wywiady z Malkinem, być może stwierdzisz, że nie jest tak zabawny, jak ci się wydawało, a jak przypadkiem spotkasz go gdzieś i cudem nie uciekniesz ze strachu to nie będziesz pękać ze śmiechu słysząc jak kaleczy angielski, wręcz przeciwnie - to ty dostarczysz mu niezłą rozrywkę swoim rosyjskim!"





Tyle na dzisiaj, w kolejnej części przyjrzymy się bliżej kwestii wyboru odpowiednich materiałów do nauki. W razie pytań i wątpliwości - wiecie gdzie mnie szukać ;-) 

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

Motivate me... Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos